| languages |
|
Kuba Chrzęszczyk |
 | Kiedy spadnie głęboki śnieg bardzo trudno jeździć na rowerze (często
mija się to z celem), trudno też biegać - nawierzchnia jest mało stabilna
a śnieg sypie się do butów. Wtedy z pomocą przychodzą narty biegowe... |
Narty biegowe
To nieocenione narzędzie w okresie przygotowawczym. Narciarstwo biegowe
angażuje podobne grupy mięsni nóg podczas wysiłku. Poza tym obciąża również
mięsnie ramion, pleców i klatki piersiowej. Jest też o wiele bardziej
przyjazne dla stawów niż marszobiegi. Jedyną wadą jest koszt sprzętu.
Jeśli chodzi o ubrania po raz kolejny doskonale nadają się rowerowe, narty
buty i kijki niestety - trzeba kupić albo pożyczyć. Jeśli do tej pory
nie mieliśmy z kontaktu z tą dyscyplina parę treningów może nam zejść
na nauce techniki:) a pewna liczba upadków jest nieunikniona... - Na szczęście
śnieg jest miękki.
Kiedy tylko warunki są sprzyjające do biegania na nartach warto z tego
korzystać, zamieniając marszobiegi na narty. Nasze stawy nam za to podziękują:)
Kilka wskazówek:
trasę dobierajmy tak, żeby móc skoncentrować się na spokojnym treningu
w równym tempie, a nie na omijaniu przeszkód. Mile widziane zróżnicowanie
- trochę zjazdu (pamiętajmy ze to nie zjazdówki!!) - trochę podjazdu.
Nie próbujmy adaptować ciężkich, technicznych tras MTB z ciasno rozmieszczonymi
drzewami i wystającymi kamieniami. Prędkość może się nie wydawać duża...
Ale narta to kawał dźwigni i w razie upadku nasze nogi są w niebezpieczeństwie.
Bezpieczeństwo zawsze jest najważniejsze.
⇒ kiedy śniegu jest naprawdę dużo z doborem tras możną naprawdę zaszaleć
- gdy warstwa jest gruba narty z łatwością przewiozą nas po tym, po czym
ciężko się przemieszczać w jakikolwiek sposób - wysoko porośnięte, czy
podmokłe łąki, zaorane pola,... - można zaprojektować trasy o których
w sezonie się nam nie śniło :)
Nie polecamy np biegania po zamarzniętych jeziorach, jeśli nie jesteśmy
absolutnie pewni, że jest to bezpieczne.
warto się zaopatrzyć w smar do nart na różne warunki - szkoda marnować
siły na przezwyciężanie zbędnego oporu, gdy mróz 'puszcza' i śnieg trzyma
się mocniej nart niż ziemi, czy przy silnym mrozie, kiedy nie ma ślizgu.
Warto pamiętać o wymianie utraconych płynów i kilokalorii - sprawdzają
się sposoby z 'tradycyjnego' biegania - z tą różnica ze tu wygodniej się
na chwile zatrzymać:)
| Autor: | Kuba Chrzęszczyk |
| Źródło: | brak danych |
| Opracowanie: | virtualtrener © 2003-2008 |
|