| languages |
|
Kuba Chrzęszczyk |
 | Teraz czas przyjrzeć się celom, jakie postawiliśmy przed sobą i znaleźć do nich drogę... |
Droga do celu:
Teraz czas przyjrzeć się celom, jakie postawiliśmy przed sobą i znaleźć do
nich drogę.
Jeśli postawiliśmy sobie cel związany z konkretną imprezą lub cyklem
- mamy łatwiejsze zadanie. Nadajemy tym wyścigom najwyższy priorytet (o
ile są tak rozłożone w czasie, że jest to możliwe - o tym więcej za chwilę)
i cały sezon układamy tak, by przygotować się do nich jak najlepiej.
Jeśli chcemy być lepsi, najlepszą drogą jest współzawodnictwo - nic innego
nie pozwala tak szybko doskonalić swojej formy i umiejętności jak udział
w zawodach.
Dlatego nawet, jeśli nie mieliśmy ambicji związanych z udziałem w konkretnych
imprezach, trzeba znaleźć kilka takich, które nam odpowiadają z jakiegoś
powodu (typ trasy, lokalizacja, termin) i przygotować się specjalnie do
nich.
Nawet, jeśli naszym celem jest poprawienie czasu na naszej ulubionej
testowej pętli dla samej satysfakcji, udział w zawodach może nam w tym
bardzo pomóc. Trzeba tylko znaleźć wyścigi o odpowiednim dla nas poziomie
- nie za wysokim i nie za niskim. A jeśli skosztujemy raz ścigania jest
duża szansa już nie będziemy chcieli przestać:).
Dobrym punktem wyjścia będzie na tą chwile zeszłoroczny kalendarz imprez.
Imprezy kolarskie rzadko znacznie się przesuwają w czasie, - jeśli założymy
ze terminy będą podobne prawdopodobnie o wiele się nie pomylimy.
Zaznaczamy terminy wyścigów, które nas interesują. Wybieramy spośród
zaznaczonych te najważniejsze - na przygotowaniach, do których oprzemy
cały swój sezon. Nadajemy im priorytet '1'. Do nich przygotowujemy się
tak dobrze jak tylko potrafimy - budujemy szczyt formy - pracując ciężko
a potem dając organizmowi chwile wytchnienia żeby możliwie najlepiej się
przygotować. Zwykle najkorzystniej wybrać NIE WIECEJ niż cztery w ciągu
sezonu - i nie więcej niż dwa w ciągu jednego planowanego szczytu formy.
Najkorzystniej żeby pomiędzy dwoma szczytami formy był pewien
- np. 8 tygodniowy odstęp - wtedy zdążymy po wyścigu chwile odpocząć i
przygotować drugi szczyt formy. Im dłużej trwał pierwszy podokres START,
tym więcej czasu potrzeba żeby przygotować kolejny szczyt formy. Warto
wziąć to pod uwagę przy wybieraniu zawodów o najwyższym priorytecie.
Jeśli między 'upatrzonymi zawodami' są np. regularne odstępy np. 4 tygodni?
Ciężko w tym czasie utrzymać szczyt formy albo zbudować kolejny - trzeba
wtedy nadać np. dwóm najwyższy priorytet a resztę zaliczyć 'przy okazji'
przygotowań do tych dwóch.
Teraz zaznaczamy '2'. Drugi priorytet - to wyścigi, które są dla nas
ważne, ale nie najważniejsze - te oznaczyliśmy już jako '1'. Te wyścigi
traktujemy bardziej z marszu - nie budujemy specjalnie dla nich szczytu
formy, jedynie serwujemy sobie kilka dni odpoczynku. Traktujemy je jako
etap do przygotowań do najważniejszych startów. Ich może być więcej -
zwykle do 10.
Pozostałe wyścigi, w jakich chcemy wystartować mają najniższy priorytet
'3' - pełnią rolę mocnych treningów, czy sprawdzianów. Nie znaczy to,
że nie trzeba na nich dawać z siebie wszystkiego. Znaczy to jedynie tyle,
że nie odpoczywamy przed nimi zbyt długo, traktujemy z marszu - wiec nie
spodziewamy się wielkich sukcesów, jeśli takie będą to super
| Autor: | Kuba Chrzęszczyk |
| Źródło: | J. Friel "The Mountain Biker's Training Bible" J. Friel "The Cyclist's Training Bible" J. Skarżyński "Biegiem po zdrowie" E Schmitz, Ken Doyl "Weight Training for Cyclists" |
| Opracowanie: | virtualtrener © 2003-2008 |
|