| Chcę być lepszy |
22 Sie 06 |
| languages |
|
Kuba Chrzęszczyk |
 | "Kiedy nie wiesz dokąd zmierzasz przyjazne wiatry nie będą Ci wiały" |
Żeby osiągnąć cel, trzeba go jasno sprecyzować i dobrze wiedzieć czego się
chce. Nikt nie wygrywa mistrzostwa świata przez przypadek. Ani przypadkiem
nie dorabia się wielkiej fortuny. Bez jasno określonego celu trudno dokonać
czegokolwiek, a prawdopodobieństwo jest tym mniejsze im większą trudność
zadania. Jeśli chcemy odnosić sukcesy w kolarstwie, postawiliśmy poprzeczkę
bardzo wysoko. ;)
Więc jak to zrobić, żeby było dobrze?? Najłatwiej wyjaśnić na przykładach
Cel ma być precyzyjny.
| Chcę być lepszy |
Chce przejechać maraton X 15min szybciej niż w poprzednim sezonie
|
| Chcę jeździć szybciej |
Chce zejść poniżej 1h na 40km TT |
| Chce zajmować lepsze miejsca w zawodach |
Chce zając miejsce w pierwszej 20 imprez X,Y,Z |
Cel ma być pod twoją kontrolą.
ZŁY PRZYKŁAD:
"W zeszłym sezonie dostawałeś od zawodnika X 10min. Przyjeżdżaj
przed zawodnikiem X" - bo może się okazać że X:
- ma kiepski sezon i pokonanie go to żadne wyzwanie - stać nas na więcej
- ma wyjątkowo dobry sezon i nie jest w naszym zasięgu
- złapał gumę / wycofał się - i zostaliśmy bez celu w konkretnym wyścigu:D
Wyjątek:
Może się okazać że warto ustalić cel w podobny sposób - jeśli np. jedziemy
cały cykl wyścigów Y ... i stale rywalizujemy z kimś na podobnym poziomie,
który dobrze znamy - a w krótkim czasie diametralnie się to nie zmieni.
Wtedy cel 'pokonaj X'a może mieć sens
Cel ma być wyzwaniem
Jeśli w poprzednim sezonie przyjeżdżaliśmy w top 20 w cyklu wyścigów X i czujemy
ze nasz poziom idzie do góry, nie ma sensu ustalać celu jako 'przyjeżdżaj
dalej w top 20'. Cel ma być wyzwaniem - wtedy będzie nas motywował do
pracy. Jeśli będzie mało ambitny nie spełni swojej roli.
Trzeba uważać żeby nie przesadzie w druga stronę - żeby celem nie uczynić
zadania którego nie sposób wykonać w jeden sezon. Powiedzmy ze jesteśmy
amatorem, który przyjeżdża w pierwszej setce. Nie ma sensu ustalać celu
na podium. Jest zbyt ambitny, mało realny, a to, że nie uda się go osiągnąć
zniechęci do dalszej pracy. Taki cel to tak naprawdę marzenie.
Marzenia są potrzebne. Kto nie ma marzeń raczej do niczego w życiu nie
dojdzie. To one dają pasję i zapał do wykonywania czynności, które nas
do nich poprowadzą. Są piękne i czynią takim nasze życie. Ale na etapie
ustalania celu odsuńmy je na chwile na bok i bądźmy realistami. Ustalenie
realnego celu zbliża nas do naszych marzeń. Nie mylmy tych pojęć.
Cel ma być sformułowany pozytywnie.
| Nie nabaw się kontuzji |
Obniż ryzyko kontuzji przez mądre dozowanie obciążeń |
| Nie rozbij się na zjeździe na zawodach X jak w zeszłym sezonie |
Pracuj nad technika jazdy i siłą górnych partii mięśni żeby poprawić
bezpieczeństwo na zjazdach. |
| Nie zalicz przetrenowania |
Dostosuj obciążenia do możliwości organizmu . Słuchaj organizmu.
Prowadź starannie dzienniczek i śledź jego reakcje. |
Na trudnym zjeździe trzeba patrzeć tam gdzie chcemy jechać a nie tam gdzie
nie chcemy - np. w 20cm koleinę czy na mały głaz. To wiemy wszyscy. Jeśli
zaczniemy się patrzeć na przeszkody prędzej czy później wpakujemy się
prosto na którąś z nich
Nasze umysły pracują na swój własny sposób. Mózg reprezentuje nasze myśli
i słowa i myśli za pomocą właściwych sobie obrazów. Każde słowo jest błyskawicznie
'tłumaczone' na wewnętrzna interpretacje i to na nich tak naprawdę pracuje
nas umysł. Słowa to tylko dźwięki.
Tak się składa, że słowo nie ma takiej reprezentacji. Po prostu brak
go w głębszej świadomości.
Ci, którzy zajmują się treningiem zdolności koncentracji, czy doskonaleniem
cech osobowych wiedzą to od dawna.
...Prosty przykład: Zamknijcie oczy i wyobraźcie sobie
w ze tej chwili spod waszego łóżka NIE wyłazi wielki kudłaty krokodyl....
I co??
Zamiast skupić się na tym ze to się NIE DZIEJE prawdopodobnie zaczęliście
się zastanawiać... jak wyobrazić sobie wielkiego kudłatego krokodyla i
dopiero po chwili (nie raz dłuższej) dotarło do Was, że on miał wcale
spod łóżka nie wyłazić. Tak samo mogłoby być z negatywnie sformułowanym
celem.
I jeśli mówimy żeby czegoś NIE robić to najczęściej wizualizujemy ta
czynność - a potem dopowiadamy ze chodzi o to żeby właśnie tak nie robić...
co ma o wiele mniejsze znaczenie i bywa pomijane.
Dlatego tak ważne jest pozytywne sformułowanie celu - ma utkwić głęboko
w naszej podświadomości i być wizualizowany tysiące razy - jeśli będzie
źle dobrany może nie tylko nie pomóc, ale i zaszkodzić - sprowokować właśnie
to czego tak bardzo chcieliśmy uniknąć.
...Widzimy jak przestrzegane są ograniczenia prędkości czy zakazy palenia.
Człowiek już taki jest ze nie znosi żadnych zakazów...:)
Dlatego koncentrujmy się na tym, co chcemy osiągnąć a nie na
tym, czego chcemy uniknąć. Dobra rada na całe życie, nie tylko sportowe:)
| Autor: | Kuba Chrzęszczyk |
| Źródło: | Joe Friel: "Mountain Biker's Trainig Bible" Ned Overend: "Mountain Bike Like a Champion" |
| Opracowanie: | virtualtrener © 2003-2008 |
|